Małe piersi zabronione ustawą!
Australijska Komisja Klasyfikacyjna planuje zakazać filmów pornograficznych, w których występują aktorki z małymi piersiami. Wszystko dlatego, iż mały biust jednoznacznie kojarzy się Australijczykom z pedofilią.
Przeciwko takim ustaleniom zaprotestowała Australijska Partia Seksu. W specjalnie wydanym oświadczeniu prasowym, partia poinformowała opinię publiczną, iż zakaz pokazywania małych piersi dotknie wszystkie filmy dla dorosłych. Tymczasem, jak twierdzą przedstawiciele partii, wszystkie filmy dopuszczane do emisji są specjalnie kontrolowane przez FBI. Kontrola ma na celu wyeliminowanie sytuacji, w której do produkcji filmów dla dorosłych zatrudniane byłyby osoby nieletnie.
"Czy obecność dojrzałych kobiet w filmach pornograficznych powinna być cenzurowana dlatego, że noszą one miseczkę "A"?" - zapytuje retorycznie Fiona Patten z APS.
Australijska polityk uważa, że cenzura małych piersi w filmach dla dorosłych jest częścią bezsensownych, jak się wyraziła, "kampanii deseksualizujących". Wypowiadając się dla serwisu news.com.au zasugerowała, że powinno się również zakazać pokazywania ejakulacji, gdyż dla niektórych jest to "obrzydliwe, odrażające i wstrętne."
Seks-robot, który przede wszystkim rozmawia
W USA za kilka miesięcy pojawi się w sprzedaży "pierwszy na świecie seks-robot". Wprawdzie gumowa lalka imieniem Roxxxy nie może się poruszać, ale jest czuła na dotyk i potrafi rozmawiać, co zdaniem jej twórców jest najważniejsze.
Ciemnowłosego, nagiego robota ludzkich rozmiarów zaprezentowała na sobotnich targach rozrywki dla dorosłych w Las Vegas firma True Companion - poinformowała w niedzielę w relacji z tego wydarzenia agencja Associated Press.
Gdy podczas prezentacji twórca Roxxxy dotknął jej dłoni, odpowiedziała: "Uwielbiam trzymać cię za rękę". Dzięki zainstalowanym w wielu strategicznych miejscach czujnikom lalka potrafi reagować także na wiele innych czynności.
Seks-robot nie może wykonywać najprostszych nawet ruchów, ale założyciel True Companion Douglas Hines twierdzi, że najważniejsza jest zdolność rozmawiania. "Seks szybko się kończy, a wówczas chciałoby się z drugą osobą pomówić" - przekonuje.
Podczas prezentacji w Las Vegas Roxxxy odtwarzała jedynie "wyuczone" wcześniej zdania, m.in. na temat klubu piłkarskiego Manchester United. Hines zapewnia jednak, że lalka będzie potrafiła także syntetyzować wypowiedzi z nagranego zasobu słów i dźwięków, który będzie można aktualizować.
Producent zamierza sprzedawać seks-robota za 7 do 9 tys. dolarów (od 19,6 do 25,3 tys. zł), przy czym nabywcy będą mogli wybrać kilka wariantów osobowości, m.in. "dziką Wendy" albo "oziębłą Farrę".
Jak jednak zdradził Hines, Roxxxy to w rzeczywistości tylko sposób na wypromowanie koncepcji "sztucznej osobowości". "Tak naprawdę chodzi o stworzenie kompana" - zapewnia.
Jak tłumaczy agencji AP założyciel True Companion, inspiracją do stworzenia robota była dla niego utrata przyjaciela w zamachu terrorystycznym na World Trade Center 11 września 2001 r. Hines chciał sprawić, aby dorastające dzieci przyjaciela miały możliwość interakcji z osobą przypominającą ojca.
Gdy zastanowił się nad możliwością komercyjnego zastosowania takich robotów, postanowił skonstruować pomocnika domowego dla osób starszych. "W tym celu było jednak trzeba przebrnąć przez ogrom regulacyjnej i biurokratycznej roboty papierkowej. Utknęliśmy. Znalazłem więc inny rynek" - powiedział.
60 procent studentów chce zarabiać grając w filmach porno!
Irlandia i Wielka Brytania wciąż należą do najpopularniejszych kierunków migracji zarobkowej Polaków. Tymczasem sytuacja samych mieszkańców Wysp jest nie do pozazdroszczenia. Niesprzyjająca sytuacja rynkowa sprawiła, że część z nich znalazła się w poważnych tarapatach finansowych, a jak wiadomo wiatr w oczy zawsze wieje najmocniej biednemu studentowi. Najnowsze badania pokazały, że większość brytyjskich żaków zrobiłaby wszystko, by wydostać się z opresji. 60 procent z nich, by wyjść z długów, gotowych jest na udział w filmie porno.
Większość braci studenckiej kończy naukę na uczelniach z olbrzymim długiem. Dlatego pewien brytyjski serwis przeznaczony dla studentów przeprowadził badanie, które miało sprawdzić, jak daleko sięga desperacja absolwentów brytyjskich uczelni i jak wiele gotowi są zrobić, by pozbyć się ciążących na nich zobowiązań. Podczas ankiety zadano studentom pytanie: "Czy kiedykolwiek zdecydowałabyś/zdecydowałbyś się na udział w filmie porno?". Okazuje się, że dla większości z nich wizja wejścia bez długów w dorosłe życie jest na tyle kusząca, że bez zastanowienia rozebraliby się przed kamerą.
Ankieta przeprowadzona wśród użytkowników serwisu "The Student Room" pokazała, że 60 procent studentów gotowa jest na udział w filmie porno. - poinformował dziennik "The Sun". Oznacza to, że na podjęcie pracy w tej branży gotowych jest aż kilkaset tysięcy osób. Pytanie tylko, czy przemysł pornograficzny, który w związku z kryzysem też przeżywa ciężkie chwile, będzie w stanie wykorzystać potencjał przynajmniej części chętnych?
-
Wiadomości:
- Watykan udostępni masom dowód na istnienie Boga
- Zaatakowała epidemia śmiechu. Lekarze nie wiedzą co robić
- Małe piersi zabronione ustawą!
- Bogowie kontra kosmici - skąd wziął się człowiek?
- 11 najlepszych rekordów Guinnessa ostatniej dekady
- 7 największych kłamstw, którymi nakarmiły nas w tym roku media
- Poker zasady
- Widzew Łódź
- Legia
- Wisła Kraków
- Boks zawodowy
- Lech Poznań
- Newsy Sportowe